Tradycją stało się, że pod koniec października „prawilne katoliki i patryjoty” czują niepohamowaną potrzebę przypomnieć, że Halloween jest świętem szatana, które prowadzi polskie dzieciaki do zguby! Wtórują im oczywiście księża, którzy również stają się aktywni w internetach i prowadzą krucjatę mającą uchronić niepokalane duszyczki najmłodszych przed wpadnięciem w szpony diabła. Wiadomo nie od dziś, że pan piekielnych otchłani czeka by opętać tych, którzy drążą dynie, przebierają się za dziwaczne stwory i zbierają cukierki…🙄😳 Ja natomiast mam wrażenie, że opętanie nastąpiło po stronie tych, którzy przed Halloween przestrzegają. Opętanie ciemnotą, momentami przechodzącą w porządnego pierdolca… Z tym że tu, ani moczenie w beczce z wodą świeconą, ani egzorcyzmy już nie pomogą. Jak człowiek jest ciemny, to i ciemnym zdechnie… 🙄 I tylko żywię nadzieję, że ta ciemnota nie doprowadzi do tragedii, bo każdego roku są przypadki, gdzie nawiedzeni katopopaprańcy faszerują cukierki szpilkami, a potem takimi cukierkami częstują dzieciaki biorące udział w Halloweenowym zbieraniu słodyczy. Pozostaje trzymać kciuki by nic złego się nie zdarzyło, bo na rozsądek tych, którzy religijnością zasłaniają swoją podłość, nie ma co liczyć… Ich dawno diabeł opętał…
W sądzie zeznali, że ten co na ringu pląsa, dorabiał przed laty na etacie alfonsa, kurwy turystom dostarczał, jak na katolika przystało, i na procederze owym zarabiał nie mało! Dziś twierdzi że wstrętne lewaki wszystko zmyśliły, a prostytutki dostarczał żeby się modliły, z dobroci serca zachęcał owe panie do pracy, bo po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy! 😂
PS: Bawi mnie argument obrońców tego „pana”, że „co się czepiacie, przecież prostytucja w tym kraju jest legalna!” 😂 art. 204. par.1 KK „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5″
Przeglądałem przy kawie rolki i trafiłem na taką, gdzie facet pokazywał jak dać drugie życie chryzantemom zabranym ze śmietnika cmentarnego. W komentarzach pod rolką zrobił się lament, że z cmentarza nic zabierać się nie powinno, bo można ściągnąć na siebie nieszczęście! Wiecie, osobiście jestem zdania, że z grobów niczego kraść się nie powinno, ale jeśli coś leży na fajansie i można sprawić że przez lata będzie zdobiło ogród? Ja sam mam takie cztery chryzantemy. (patrz zdjęcie) Co prawda nie ze śmietnika, tylko po przekwitnięciu zabrane z rodzinnych grobów, ale wkopałem i każdego roku pięknie kwitną. Czy ściągnąłem na siebie w ten sposób gniew zmarłych, jakąś klątwę czy inne nieszczęście? No dobra! Ja faktycznie jestem kiepskim przykładem, bo całe moje życie to jedno wielkie nieszczęście! 😂 Ale chyba lepiej dać kwiatom nowe życie niż pozwolić by czyjaś praca gniła wśród śmieci? Wiele osób zabiera co lepsze znicze, by dokupywać do nich wkłady, oni też ściągają na siebie nieszczęście? Co myślicie? Popieracie tego typu praktyki czy jesteście przesądni?
Jak donosi „The Telegraph” Putin chce w ramach negocjacji pokoju na Ukrainie wymusić na amerykańskiej administracji redukcję NATO do granic z przed 1997 roku. Oznacza to, że wojska NATO miały by zostać wycofane z krajów sąsiadujących z Rosją, a być może owe kraje całkiem z NATO wyłączone. A że na tego bloga zaglądają wyborcy PiSu to zmuszony jestem przypomnieć, że Polska również z ruskimi graniczy i żądania Putina dotyczą także naszej ojczyzny 😉 Dzieje się to przed czym przestrzegam od wielu miesięcy. Putin z Trumpem będą handlować nie tylko Ukrainą, ale i Polską oraz innymi krajami naszego regionu. Jeśli cena, którą zaproponuje Trumpowi Putin będzie odpowiednio wysoka, to niebawem będziemy świadkami zupełnie innej rzeczywistości niż ta w jakiej żyliśmy przez ostatnie dekady. Ciekaw jestem jak wtedy Karol i jego przydupasy wytłumaczą ciemnocie, że ten Trump to jednak Polski nie kocha 😂 Jak się czujecie z tym, że jesteśmy tylko towarem w targach między mocarstwami? Dobrze że w szkole uczyłem się rosyjskiego. Znajomość tego plugawego języka może się niedługo przydać 😉
Konfederaci zaczynają ścigać się z Braunem o to kto lepiej „obciumka Putinowi kukułkę”. O ile na początku wojny jeszcze kryli się z poglądami, bo widzieli zryw Polaków do pomocy Ukraińcom i mieli świadomość, że pokazywanie prawdziwej twarzy im się nie opłaci, o tyle teraz zaczynają powielać narrację rodem z ruskiej propagandy, czego przykładem ostatni wpis w mediach społecznościowych słynnego konfederackiego złodzieja patelni z IKEI. I uwierzcie mi, że ten „pan” nie jest odosobniony w podobnych poglądach. Gdyby Konfederacja się z nimi nie utożsamiała, to ów osobnik nie miałby przyzwolenia na wypisywanie tych bredni, a przyzwolenie ze strony partii na obwinianie Zełenskiego i Ukraińców jest. Teraz czekam na narracje, że to Ukraina sprowokowała wojnę, albo wręcz napadła na ruskich, przez co biedny Putin w odwecie musiał zrównać te obwody z ziemią i wymordować od groma starców, kobiet i dzieci! Skoro już teraz potrafią ściągać z Putina winę za przedłużający się konflikt to czemu mieli by nie pójść dalej? Wiecie, sam nie wiem co jest gorsze, to że takie twory w polityce funkcjonują, czy to, że są chętni by na nich głosować? To drugie pokazuje, że w Polsce jest kilka milionów ludzi, którzy albo mają równie wykolejone poglądy co Konfederacja, albo są (najdelikatniej mówiąc) średnio bystrzy i nie mają świadomości kogo tak naprawdę popierają! Ale jest ich wystarczająco dużo by zmarnować naszą ojczyznę jeśli doprowadzą do tego, że skrajna prawica dorwie się do władzy.
Wczoraj kilkakrotnie przed ślepiami pojawiały mi się nagłówki obwieszczające, że „Tej nocy śpimy godzinę dłużej”. Każdy kwitowałem uśmieszkiem, wiedząc jak będzie w moim przypadku. Dziś się budzę, przecieram ślepia, sięgam po telefon, godz. 2.40! To sobie ku*wa pospałem dłużej! Teraz co najmniej tydzień dochodzenia do siebie po zmianie czasu, marniejszego niż zazwyczaj snu i nieprzytomnych dni… Szlag by to trafił… Urzędasy wiedzą jak się dogadać gdy trzeba uprzykrzyć ludziom życie jakimiś durnymi przepisami, ale w temacie zniesienia tego cholernego przestawiania zegarów dogadać się nie potrafią! Jeśli mnie pamięć nie myli, to dyskusja na ten temat w Europarlamencie zaczęła się jeszcze pod koniec poprzedniej dekady! Za to wyższy podatek na paczki z Chin wprowadzili ekspresowo! Ech… A takich ludzi jak ja, którzy kiepsko znoszą te zmiany czasu, jest od groma…
Ludowcy, wkurzeni tym, że nie udało się znieść dwukadencyjności w samorządach, zapowiadają domaganie się dwukadencyjności w Sejmie! Szczerze? Jestem za! Oglądanie tych samych mord przez kilkanaście, a w niektórych przypadkach kilkadziesiąt lat to gruba przesada. Wielu z tych capów, którzy dziś zasiadają w Sejmie, już przyrosło korzeniami do foteli i za diabła oderwać ich nie idzie! Gdyby wprowadzić limit kadencji to może w końcu ci nierozumiejący obecnej rzeczywistości ludzie odeszli by w niepamięć, a na ich miejsce przyszli młodzi, którzy do tej pory nie mieli szans wprowadzać swojej wizji Polski. Tak naprawdę jest tylko jedna wada tego rozwiązania. Wprowadzając dwukadencyjność pozbylibyśmy się doświadczonych polityków, a szczególnie na arenie międzynarodowej to doświadczenie jest bezcenne. Zresztą wystarczy porównać Tuska i Sikorskiego z Nawrockim, z którym nikt poważny nie chce rozmawiać, by zrozumieć, że jednak w świecie to doświadczenie jest bardziej cenione niż np. podnoszenie sztangi i zajadanie snusów… 🙄 Więc trzeba by znaleźć złoty środek… Naprzykład pozbywanie się jedynie tych przyrośniętych do stołków capów, którzy nie przedstawiają żadnej wartości dla Polski. Wielu z tych ludzi i tak ogranicza swoją aktywność do podnoszenia ręki podczas głosowań, a ja nie od dzisiaj twierdzę, że można by śmiało ograniczyć o połowę liczbę posłów i senatorów, bez żadnej straty dla Polski. Nie jestem natomiast na tyle naiwny by wierzyć, że któryś z tych darmozjadów zasiadających w gmachu na ulicy Wiejskiej, podniesie rękę za ograniczeniem liczby kadencji. Dla nich polityka to sposób na wygodne życie i niczego innego robić nie potrafią…🤢🤮 Pazurami będą się tych foteli trzymać, a młodym, którzy mają pomysł na Polskę, zająć swoich miejsc nie pozwolą.
Uważam się za konserwatystę o czym mogliście się dowiedzieć choćby zaglądając do zakładki „Kilka zdań o mnie”. Konserwatystą można być mądrym, albo głupim. Mądry konserwatysta rozumie, że nie powinno się narzucać innym wartości i zasad, którymi kierujemy się w życiu. Głupi konserwatysta natomiast próbuje wszystkim narzucić swój światopogląd. Np. jestem przeciw in vitro, to in vitro należy zakazać! Jestem przeciw związkom partnerskim, więc żadnych związków partnerskich w tym kraju ma nie być! Jestem za całkowitym zakazem aborcji, więc żadnej aborcji ma nie być, choćby kobiety umierały na porodówkach albo rodziły zdeformowane płody! To są trzy przykłady głupiego, albo wręcz wykolejonego konserwatyzmu! Ja czegoś nie chcę to wszystkim trzeba zakazać! Mądry konserwatysta natomiast żyje wedle swoich zasad, ale nie próbuje ich wciskać innym, bo wychodzi z założenia, że każdy ma własne sumienie i przed Bogiem odpowie za to co robi. Każdy jest właścicielem swojego życia i nikt nie ma prawa narzucać drugiemu swojego światopoglądu! Jeżeli ktoś chce żyć w związku partnerskim to jego wybór! Ja nie zamierzam, ale i nie narzucam drugiemu! Jeżeli ktoś chce dokonać aborcji, to jego wybór, obciąża jego sumienie, nic mi do tego! Ja aborcji nie popieram, ale nie mam prawa drugiemu czegokolwiek zabraniać! Jeżeli ktoś chce mieć dziecko, a z przyczyn zdrowotnych nie może, to kim ja jestem by pozbawiać go radości posiadania dziecka?! Konserwatywne wartości nie są po to by narzucać je innym, tylko żeby samemu wedle nich żyć i mam wrażenie że ogrom ludzi tego kurwa nie rozumie! A najbardziej bawią mnie ci wszyscy konserwatywni politycy, mający drugą czy trzecią żonę, lub męża, robiący skrobanki swoim córkom czy kochankom, albo dorabiający się bąbelków przed ślubem, a jednocześnie nie mających oporów by pierdolić o konserwatywnych, chrześcijańskich wartościach i próbujący uczynić z nich prawo! Pierdoleni hipokryci! 😂 Przejrzyjcie sobie posłów i posłanki prawicy, ich życiorysy a złapiecie się za głowy kto ma czelność pierdolić o konserwatyzmie! Paradoksalnie więcej trwałych, wielkoletnich związków jest na lewicy, niż wśród tych, którzy na okrągło zapewniają o tym że najważniejsza jest rodzina 😂 Nie bez powodu się mówi, że „konserwatysta to ktoś taki, kto każe żyć innym tak, jak sam nie żyje”. Reasumując, jeżeli ktoś chce być sobie konserwatystą, niech sobie będzie, niezależnie od tego ile w tym jest szczerości a ile jest tylko pustą gadaniną, ale nikt nie ma prawa narzucać swoich poglądów czy stylu życia innym! Nikt! Ani polityk, ani kler, ani fanatyk, po prostu nikt! Tak samo jeśli chodzi o lewicowe wartości.
Gużyński, Kaczkowski, Chmielewska, Terlikowski i Żyłka te pięć osób jest dla mnie autorytetami jeśli chodzi o katolicyzm i chrześcijaństwo ogólnie. Owszem, mógłbym jeszcze dodać kilka nazwisk, jak choćby ksiądz Lemański, ale ta piątka szczególnie jest dla mnie takim wyznacznikiem czym powinien być prawdziwy katolicyzm i co powinien reprezentować sobą prawdziwy katolik. Nie jakiś knur z Torunia, któremu wiecznie mało kasy, nie dziad z Krakowa w złotych szatach z zasępioną mordą syczący o tęczowej zarazie, nie kibol i alfons który zapierdolił emerytowi kawalerkę, ale za to nauczył się kilka wersów z Pisma Świętego, czy nawiedzony cap z łupieżem bredzący o katolickich wartościach a nienawidzący każdego kto go nie popiera! Nie ma tu biskupów robiących wszystko by nie rozliczyć kościoła z pedofilii. Nie ma tu świętego, który na kościelne zło przymykał oko. Nie ma tu polityków wycierających sobie mordy Bogiem tylko po to by mamić ciemnotę! A kto jest? Dwóch świetnych konserwatywnych publicystów i pisarzy, którzy są naprawdę dobrymi ludźmi, ksiądz, który mimo śmiertelnej choroby poświecił resztkę życia na budowę hospicjum, żeby zapewnić swoim pacjentom godną śmierć, dominikanin, który jest mega wartościowym i kochającym Boga człowiekiem i siostra, która poświęciła życie na pomoc niepełnosprawnym. To są prawdziwi chrześcijanie! To są prawdziwi katolicy. W przeciwieństwie do tych, którzy tylko krzyżem i różańcem wymachują na pokaz, a z Jasnej Góry i świątyń zrobili sobie miejsca do uprawiania polityki.
Każdy z nas jest sumą swoich własnych przeżyć i ludzi jakich napotykał na życiowej ścieżce. Wszystko co nas spotkała, zarówno dobre i złe, kształtuje nas jako ludzi, niczym dłuto uderzające w kamień. Bawi mnie gdy słyszę wyrzuty, że jestem jaki jestem! Przecież do jasnej cholery ja nie chcę taki być! To wy mnie takim uczyniliście! Jestem sumą Was wszystkich, napotkanych przez 41 jeden lat mojego pojebanego życia! Jestem efektem tego co przez 41 lat się w moim życiu działo! Przecież ja nie chcę tak żyć! Nie wybrałem sobie depresji, z którą się od lat zmagam, nie zdecydowałem że zatracę umiejętność śmiania się czy że przestanę się wysypiać! Nie ja wybrałem życie z myślami samobójczymi, tym przeszywającym lękiem i brakiem nadziei! To cholerne dłuto w dłoniach życia i parszywi ludzie zrobili ze mnie to czym jestem dzisiaj! Gdyby to ode mnie zależało to wszystko wyglądało by zupełnie inaczej! Życzę każdemu, kto choć raz śmiał mnie ocenić, zadrwić lub wzgardzić, żeby znalazł się w tym pierdolonym piekle w którym ja od lat się znajduję. Z całego serca tego życzę.
Poniżej efekt moich zabaw AI z poprzedniej zimy, zgromadzony pod hasłem „Wyjmijmy trzonki z dupy!” Teraz już nikt mi nie zarzuci braku dystansu do samego siebie 😉 Zastrzegam, że filmiki stworzone są na potrzeby bloga i nie ma mojej zgody na pobieranie, przetwarzanie lub dalsze udostępnianie całości lub pojedynczych zdjęć.
Wiecie, ja już się pogodziłem z tym, że nigdy nie będę równie „wspaniały” co ogół społeczeństwa. Zresztą jakie miałem wyjście? Albo udawać kogoś kim nie jestem i na siłę wpasować się w społeczny szablon tylko po to by być akceptowanym, albo pozostać sobą i zmagać się z tym, że przeróżne kurwy mnie obszczekują, jestem tematem plotek i niewybrednych komentarzy że strony intelektualnych i mentalnych fekaliów tylko z wyglądu przypominających ludzi. Efekt kolorowej papugi wpuszczonej między szare wróble. Zadziobią bo nie potrafią zaakceptować inności. Społeczeństwo działa podobnie. Z tym że wróble są usprawiedliwione, bo działają instynktownie, natomiast ludźmi kieruje zwyczajna podłość. Tak więc postanowiłem mimo wszystko nie nakładać masek, mając świadomość że mądry zrozumie, zaakceptuje i nie będzie oceniał, a głupi? Kto by się przejmował głupimi? Ludzie aspołeczni, introwertycy, płacą nie małą cenę za pozostanie sobą. Pytanie tylko co warte takie życie, gdy sobą być nie można? Gdy udaje się kogoś kim się nie jest tylko po to by być akceptowanym? Wiecie, naprawdę nie jest lekko być innym, ale mimo wszystko myślę że warto. Dużo bardziej niż być nie wyróżniającym się elementem gównianej całości.
Różnica między demokratą a konserwatystą jest taka, że ten pierwszy chce dać ludziom możliwość wyboru, drugi natomiast chce ją odebrać i zmusić do życia według wartości, które rzekomo sam reprezentuje. Rzekomo, bo wiadomo jak to bywa z konserwatystami. Co innego na ustach, a co innego w czynach 😉
Mówią, że nigdy nie jest się za starym żeby marzyć. Być może i faktycznie, ale trzeba również pamiętać, że marzenia potrafią umierać śmiercią naturalną. Zapewne nie tylko ja mam swój mały cmentarzyk marzeń, które nigdy się nie spełnią, a co gorsza ów cmentarzyk będzie już zawsze niemym, acz bolesnym symbolem mojej życiowej porażki. Kiedyś miałem wiele pięknych marzeń. Część z nich wynikała z mojej naiwności w patrzeniu na świat i ludzi, natomiast dziś te marzenia są równie martwe co ja wewnętrznie. Dlatego jeśli macie jakieś marzenia, szczególnie takie, które posiadają ograniczoną żywotność, to nie popełnijcie tego samego błędu co ja i nie odwlekajcie ich realizacji! Uwierzcie moi drodzy, że martwe marzenia potrafią prześladować i zatruwać życie przez długie lata, a niektóre nawet do ostatniego tchnienia. Pisze te słowa człowiek, który każdego dnia ze smutkiem spogląda na swój cmentarzyk marzeń.
Zapewne nie wszyscy wiedzą, że mam olbrzymią awersję do „ludzi”, którzy tworzą i roznoszą obrzydliwe plotki na innych. Nie tylko dlatego, że sam wiele razy padałem ofiarą owych plotek, ale przede wszystkim mam świadomość ilu ludziom zniszczyły a nawet odebrały życie. Nie każdy jest na to odporny i nie każdy podobnie jak ja ma wyjebane na to co myślą i mówią o nim ludzie. Darzę olbrzymią pogardą wszelkie człekopodobne twory, które swymi plugawymi, fałszywymi jęzorami wypróżniają się na plecy bliźnich, tylko dlatego, że sami wiodą żywot robaka i w ten sposób próbują znieczulić frustrację, która ich każdego trawi. Nic tak nie łagodzi własnej marności, bylejakości życia jak zesranie się na plecy drugiego 😉 To przynosi tym tworom ulgę i choć przez chwilę mogą poczuć się lepszymi. Szczerze? Według mnie takie twory powinno się eliminować ze społeczeństwa, bo nawet na nawóz się nie nadają. Tak jak i każdy, kto krzywdzi innych ludzi. Niestety prawo zabrania urżnąć czymś ciężkim taką kurwę w łeb i uwolnić od niej świat. Ale chcę się łudzić, że nawet jeśli za życia do nich karma nie wróci, to po tamtej stronie dostaną to na co zasłużyli. I tego z serca życzę każdej kurwie, która niszczy innym opinię, wpierdala się w cudze życie lub roznosi plotki. Amen 😇
Widzę oburzenie „polskich patriotów” tym, że Lwowska Rada Obwodowa zdecydowała, że rok 2027 będzie poświęcony UPA i Romanowi Szuchewyczowi i rzeknę Wam, że w ramach odwetu powinniśmy rok 2027 ogłosić rokiem tych pań, co to je Karol zagranicznym turystom dowoził! 😂 Gdy zaczynała się pełnoskalowa wojna na Ukrainie wysmażyłem notkę w której zawarłem nadzieję, iż to tragiczne wydarzenie będzie podwaliną dla zbudowania trwałych więzi między Polakami i Ukraińcami. Nie będzie, gdyż po OBU stronach są głupi, podli i cyniczni politycy, którzy tragedię sprzed kilkudziesięciu lat będą w nieskończoność wykorzystywać do zdobywania poparcia środowisk nacjonalistycznych. Szkoda, bo mamy z Ukraińcami wspólnego wroga i gdybyśmy budowali trwałe relacje to skorzystały by obie strony, szczególnie że armia Ukraińska jak żadna inna na świecie, ma doświadczenia jeśli chodzi o pole walki w XXI wieku. Oni już nawet rannych za pomocą dronów ewakuują, a my jesteśmy dekady w tyle… Moglibyśmy się od nich wiele nauczyć… I nawet powinniśmy… Ale lepiej się żreć o wydarzenia sprzed wielu lat… Wiecie co jest najgorsze? Że nie mam złudzeń iż ta sprawa kiedykolwiek zostanie zamknięta. Zawsze się znajdzie ktoś, kto zechce rozdrapać tą ranę. Jak nie ukraiński, to polski polityk, albo ruscy, którym przyjazne relacje między naszymi narodami są wyjątkowo nie na rękę. Ta rana będzie ropieć jeszcze wiele, wiele dekad…😥
Gimnastykowałem dnia wczorajszego ślepia czytając artkuł o tym, że Putinowi marzy się druga Jałta, gdzie wraz z przywódcami Chin i USA zasiadłby przy stole i podzielili by między trzy mocarstwa wpływy na świecie. Oczywiście w Polsce mało kto wierzy w scenariusz, gdzie Trump zgodziłby się oddać Polskę w łapy ruskich, bo to wielki „frend” naszego narodu i kocha Karola niemal tak mocno jak własnych synów 😉 Urocza jest ta nasza naiwność. Zapewne podobną cechowaliśmy się gdy mocarstwa po zakończeniu drugiej wojny światowej między siebie dzieliły tort, a Stalin bez większego trudu dostał to co chciał, przez co na kilkadziesiąt lat musieliśmy zapomnieć o suwerenności 😉 Czemu teraz Putin nie miałby osiągnąć swoich celów? To najlepszy moment, bo prezydentem USA jest skończony dureń, więc jeśli z nim się nie dogada w sprawie wzięcia pod but naszego regionu, to już lepszej szansy mieć nie będzie 😉 Następny prezydent USA może już nie być tak skory do robienia interesu, a na pewno nie będzie tak naiwny i łasy na ruskie miliardy jak Donald Trump 😉 Putin chce doprowadzić do spotkania prezydentów trzech mocarstw i na pewno nie po to by dyskutować o pokoju na Ukrainie. A przynajmniej nie będzie to główny temat owych rozmów, bo ruski dyktator ma nieco większy apetyt, więc porzućmy do kurwy to naiwne myślenie o przyjaźni polsko-amerykańskiej i miejmy z tyłu głowy że jesteśmy w tej grze jedynie towarem, który łatwo można przehandlować. W polityce nie ma przyjaźni, nie ma wartości, są jedynie interesy i jeśli Putin zaproponuje odpowiednia cenę, to będziecie mieli stałą bazę, z tym że żołnierze w niej przebywający będą „gawariat pa ruski” 😉
W zakładce „O mnie & Piosenki mojego autorstwa” na samym dole znajdziecie moją najnowszą, stworzoną przy porannej kawie, piosenkę „Witaj w mym świecie!”. Nie będę jej wrzucał na stronę główną, jako wpis, więc jeśli ktoś z Was ma ochotę posłuchać to zapraszam do zajrzenia do owej zakładki. Inne piosenki mojego autorstwa też tam znajdziecie…😉
Widzieliście ten filmik na którym w Ekwadorze, podczas odprawiania mszy, księdzu spada na łeb krzyż i zabija go na miejscu? Trudno o większą drwinę ze strony losu, niż śmierć kapłana zadana przez Jezusa… I można by było snuć domysły, że ów rozmodlony dobrodziej był strasznym grzesznikiem i spadła na niego kara boska, ale gdyby faktycznie było tak, że złym duchownym krzyże rozbijają łby to w polskich kościołach takie obrazki były by codziennością! 😅 I nie, nie drwię że śmierci człowieka! Myślę że po czymś takim zbawienie ma pewne, choćby jako rekompensatę za poniesiony uszczerbek na zdrowiu 🙄 Ale przyznacie, że w samej sytuacji jest jakiś chory komizm, że kapłan ginie przez coś czemu bezgranicznie zawierzył. Części polskich księży poleciłbym natomiast na wszelki wypadek odprawianie mszy w kasku na głowie, bo być może Pan nasz stracił cierpliwość i takie sytuacje będą się powtarzać…😉
Czytałem przy porannej kawie artykuł, w którym autor obwinia kościół i katolików o to, że Jan Paweł II dla sporej części Polaków stał się memem. Twierdzi, że to „efekt przesadnego kultu, którym Jan Paweł II został otoczony”. Ja bym do tego dołożył jeszcze niewygodne fakty jakie ujrzały światło dzienne w ostatnich latach, oraz to, że osoba papieża jest wykorzystywana przez polityków do robienia szopek. A co do nadmiernego kultu? My, Polacy, mamy skłonność do przesady… To samo „zrobiliśmy” z katastrofą smoleńską. Ona również, nie mniej niż papież, jest dzisiaj obiektem drwin. I tu ukłony w stronę polityków PiSu, na czele z Kaczyńskim i Macierewiczem, którzy od kilkunastu lat w pocie czoła pracują, by z tej katastrofy robić cyrk obłąkanych. Zarówno w kulcie, jak i upamiętnianiu trzeba zachować UMIAR, bo w przeciwnym razie staje się groteską a stąd już prosta droga do drwin i tworzenia memów. Szczególnie dziś, gdy wyśmiewa się wszystko. Dodatkowo jest jeszcze coś o czym autor nie wspomniał, a mianowicie to, że dla ludzi urodzonych po śmieci JPII ten jest postacią historyczną i nie mają z nim takiej więzi jak ludzie żyjący podczas pontyfikatu papieża Polaka. Dlatego nie dziwmy się, że ludzie młodzi podchodzą do tematu na luzie i tworzą śmieszne obrazki o naszym rodaku. I wiecie co? Mnie, który miał okazję zobaczyć Jana Pawła II na własne oczy i pamięta emocje związane z jego śmiercią, ani trochę to nie bulwersuje. Po części dlatego, że moje spojrzenie na osobę papieża w ostatnich latach bardzo się zmieniło i mając chłodną głowę i brak typowo prawicowo-katolickiej zajadłości, potrafię zrozumieć ludzi, których ten nadmierny kult śmieszy.
Zacząłem wczoraj pisać tekst o wiadomym pokazie samochodu Tesli i zrezygnowałem… Czemu? Bo nie mogłem uwierzyć, że to co krąży w sieci nie jest filmikiem stworzonym przez AI. Wiem, wiem, człowiek małej wiary ze mnie i być może faktycznie świat zmierza ku temu, by latające samochody stały się elementem krajobrazu. Panaceum na dziurawe polskie drogi to samochód który unosi się nad nimi… 🙄 Do tej pory oglądałem podobne obrazki w filmach SF i widząc samochód który „kręci piruety” niczym asystentka na Snussolinim gdy uprawiali „dynamiczną politykę międzynarodową”, mam prawo mieć wątpliwości czy to co widzę jest prawdą czy tworem sztucznej inteligencji, szczególnie że jestem człowiekiem starej daty, pamiętającym telefony uwiązane kablem do ściany… 🙄 Jeżeli nie stanie się coś, co zahamuje rozwój, jak choćby wojna nuklearna, czy zaraza, która poważnie przetrzebi świat, to wielce prawdopodobne, że za sto lat latające samochody staną się normą. I na koniec rzeknę, iż refleksja mnie taka naszła, że jednak miliarderzy z chorymi wizjami są światu potrzebni, bo to właśnie dzięki nim ludzkość robi największe kroki w rozwoju… Choć wolałbym żebyśmy zamiast takich gadżetów nauczyli się tworzyć skuteczne leki na te najgorsze nowotwory… To przyniosło by więcej korzyści niż latające samochody… 🙄
Dziś znów pierwszym co usłyszałem po przebudzeniu był ryk silników naszych myśliwców. Nie potrzebuję alertów ani zaglądania do portali informacyjnych by wiedzieć, kiedy we zachodniej Ukrainie robi się gorąco. Wyczytałem, że średni koszt GODZINY lotu myśliwca F-16 to teraz blisko 77 tysięcy złotych. W przypadku samolotów typu MiG-29 jest to już 101 tysięcy (paliwo, serwis, obsługa) Teraz wyobraźcie sobie ile podatników kosztuje pilnowanie polskiego nieba, gdy nasze samoloty dyżurujące zmuszone są startować niemal codziennie, od ponad czterech i pół roku! I bez działań na terytorium naszego kraju ruskie potrafią sprawić, że ta wojna odbija się Polakom czkawką… Ale jest i pozytyw, bo polscy piloci zamiast gnuśnieć w bazie mają okazję sobie poćwiczyć… 🙄 Choć zapewne i oni maja dość tych ciągłych alarmów…🍂🍂🍂 Przyznam, że mam ubaw słysząc kwik PiSiorów w związku z tym co się dzieje wokół Trybunału Konstytucyjnego. Dawniej na wsi jak chłop przed świętem wyciągał za ogon świnie z chlewu, co by ją obuchem siekiery poczęstować, to kwiczała podobnie 😂 Zapomnieli PiSiory co robili z Trybunałem Konstytucyjnym gdy przejmowali władzę. Zapomnieli jak wchodzili tam z policją. Może i ich wyborcy mają pamięć złotej rybki i łykają wszystko co się im powie, ale reszta pamięta doskonale. I żeby nie było, ja chciałbym żebyśmy nie musieli oglądać podobnych obrazków, ale nie może być tak, że jakiś trójmiejski alfons wraz z grupką ludzi, których Polacy w 2023 roku pozbawili władzy, decydowali kto jest sędzią TK a kto nie jest. Sędziów wybiera większość sejmowa, zawsze tak było i kwik PiSiorów i prawicowych szczujni tego nie zmieni… A ja nawet lubię jak kwiczą 🤗 Choć jestem zwolennikiem ostrzejszego rozprawiania się ze złodziejami i szubrawcami. Niestety Tusk uparł się by nie działać podobnie jak poprzednicy i muszę się z tym pogodzić…🙄
W zakładce „O mnie & Piosenki mojego autorstwa” na samym dole znajdziecie moją najnowszą piosenkę „To nie jest mój świat!”. Nie będę jej wrzucał na stronę główną, jako wpis, więc jeśli ktoś z Was ma ochotę posłuchać to zapraszam do zajrzenia do owej zakładki 😉 Inne piosenki mojego autorstwa też tam znajdziecie…🙄