Pod wpływem dwóch odcinków sieciowego serialu
Blood and Chrome uaktywniły się moje feels do
Battlestara i postanowiłam dopisać zakończenie do mojego magnum opus,
Nagrody. Pierwotnie miały być tam jeszcze ze dwa rozdziały, ale po mojej aktywacji sprzed dwóch sezonów pojęłam, że w tym sezonie nie uda mi się zebrać na tyle, by to dokończyć tak, jak niegdyś chciałam. Z drugiej strony nie chcę, by taki kawał tekstu - i kawałek mojego życia, jakby nie patrzeć - stanowił wieczne work-in-progress.
Serdecznie dziękuję wszystkim moim czytelnikom za komentarze i wsparcie - jeśli chcecie wrócić do tekstu albo zachować go sobie w pełnej wersji, to zapraszam do ściągnięcia pdf-a.
Jeśli jesteś nowym czytelnikiem, również serdecznie zapraszam - chcę tylko nadmienić, że napisanie tego fika wyszło z typowo fanowskiego pragnienia naprawienia tego, co w serialu wydało mi się nie tak. Żałuję tylko, że nie doprowadziłam tej historii do końca, ale myślę, że już to, co jest tam zawarte, daje znać, jaką wersję wydarzeń wolałabym ujrzeć. Oczywiście, jest ona opowiedziana z mocnym skrzywieniem w kierunku Kara/Lee, więc tych, którzy trzymają się od K/L z daleka, ostrzegam (i pozdrawiam
mlekopijca).
Za graficzkę dziękuję
lunatics_word:
Fandom: Battlestar Galactica (RDM)
Długość: 16 rozdziałów, 63 500
Spoilery: do całości serialu
Gatunek: paralelne uniwersum (AU) - co by się stało, gdyby Kara i Lee spotkali się już w Akademii?
Występują: wszyscy, z przewagą Kary, Lee, Helo i Kendry
Pairingi: Kara/Lee, Kara/Kendra, Kara/Sam, w tle kanoniczne
Ostrzeżenia: gdzieniegdzie śmielsze sceny seksu, przemoc, poruszany temat samobójstwa, przemocy wobec dzieci i uzależnień
Inspiracje: rozliczne, w tym
Złota Gałąź Frasera,
Eneida, pisząc słuchałam wszystkiego, od Chameleons przez The Killers po Philipa Glassa. Nie mogę też odmówić pewnego inspirowania się ogółem fików napisanych do tego fandomu, do pewnego stopnia korzystam z fanonu.
NAGRODA