zurnalistapl
Zapraszam do subskrybowania mojego podcastu. (Usmiech)
alt
Zapraszam do subskrybowania mojego podcastu. (Usmiech)
alt
listy żurnalisty
Dedykuję “Listy Żurnalisty”-najbliższym. Tu poznacie mnie innego niż zawsze. Innego, bo samotnego w domu kiedy i zamykam drzwi. Smutek przygnębia mnie kiedy myślę o przeszłości czy teraźniejszości. Cieszę się tym co mam, ale nie nie potrafię zapomnieć kogvo miałem. Czas nie leczy ran, a pozwala o nich zapomnieć. Są rzeczy o których nie potrafię zataić przed swoją świadomością. Tu o nich poczytacie. O depresji z którą długo walczyłem. Za ilustracje odpowiada: jakub.tworzy Chcesz poznać prawdę? Dlaczego tych listów nie było tak długo? Wymyśliłem, że napiszę je do najbliższych, a w dzień premiery skończę to, co zaczęło się 23 kwietnia. Skończę to wszystko, czego nie potrafiłem tak naprawdę zacząć. Zrzucę z siebie ciężar pod którym i tak uginają mi się kolana. Egzystencja mnie przerasta. Wreszcie przestanę myśleć, jak przeżyć. A może czytasz to, kiedy już nie żyję…? Czy moi przyjaciele, czytając tę publikację, będą czuć ból, a może ulgę? Często słyszę, że tak wiele osób chciałoby być mną. Przeczytaj “Sny z Bournemouth” i poczuj ból, z którym się budzę i zasypiam. Życie, które dostałem było karą. Jako dziecko byłem bity, jako nastolatek - bezdomny, a gdy dorosłem? Opisuję ból, o którym nie mogę chociażby na chwilę zapomnieć. Zaufać ludziom, bo ja ich skrzywdziłem. Oni mnie. Moje zasady okazały się pułapką - na mnie samego; jestem w potrzasku. Już niedługo. Na szczęście? Szczęście… mało precyzyjny splot wielu znaczeń, jak patchworkowy dywan, który wstyd byłoby położyć w mieszkaniu. Chyba, że byłby to domek na drzewie, daleko w dżungli. Słowo, które jest czystą abstrakcją, domyślną przypowiastką, którą przekazujemy sobie z ust do ust, z ust do ust, i z ust do ust. Jak sztuczny oddech; próbujesz utrzymać w płucach jak najwięcej, ale zawsze spękasz. Balon odleci, prędzej czy później. 6 7 1. Przez tyle lat czułem się jak pierdolony śmieć. Niedoskonała wersja kogoś, kim chciałem być i dzisiaj nie będę kropkował kurw albo, jak wolisz, wulgaryzmów - bo to ja. Taki, jaki kiedyś byłem. Gdzieś tam w głowie miałem, że może ojciec tłukł mnie jak worek treningowy, bo nie o takiego syna mu chodziło. Mama nie chciała mi pomóc, bo wiedziała, że nie ma dla mnie ratunku. Chodziłem w kółko, martwiąc się wszystkim, czym nie powinienem, nie zwracając uwagi na rzeczy, które upokarzały mnie najbardziej. Do samego dna, jak uderzenie kieliszkiem mocno w bar. Do dna, bo co ma wisieć... Jestem. Zastanawiasz się, dlaczego publikacja Listów Żurnalisty była przesuwana? Bo była jak obdzieranie ze skóry. Bo prawda, ♥♥♥♥♥, boli... Boję się spojrzeć w oczy matce, prosić kogoś o pomoc. Życie zweryfikowało ludzi obok mnie - Kiedy jestem spragniony, to widzę strumień, ale gdy podchodzę - znika. Fatamorgana. Pamiętam jak zmarł mój dziadek. Zazdrościłem mu śmierci, chociaż byłem dzieckiem. Zazdrościłeś komuś śmierci? Nie miałem siły spojrzeć sobie w oczy i widzieć w nich strachu, którego nie widział nikt poza mną. Leżałem na kanapie i ryczałem w poduszkę jak wtedy, gdy okładał mnie ojciec. Po prostu z bezsilności. Tak zaczynam Listy Żurnalisty i wiedz, że wchodzisz tam, dokąd boję się sam zajrzeć. Przeczytasz listy do mojej siostry, za którą oddałbym duszę, gdybym ją miał. Wyrwałbym dla niej serce z gardła. Są tam listy do moich przyjaciół; do wrogów i do samego siebie z dawnych lat. Jak mówił Gotthold Ephraim Lessing, „nie ma wielkości, gdzie nie ma prawdy”. Witaj w moim świecie. 8 9 2. Miałem sześć lat, a śni mi się to nadal. Przez to, że wywaliłem się na rowerze, zaciągnąłeś mnie do domu i katowałeś skórzanym paskiem całe popołudnie, a w nocy byłem tak obolały, że wolałem stać niż leżeć w łóżku, bo siniaki przypominały mi, że nie mogę upadać, tato. Nauczyłem przez Ciebie być czujny jak pies przy drzwiach. Czy nie idziesz znowu spuścić mi wpierdol, bo coś Ci nie wyszło. Współczułem mamie, ale ja nauczyłem się wracać do domu jak najpóźniej. Chociaż i tak wracałem wcześniej, bo nie chciałem byś wyżywał się tylko na niej. Jesteś osobą do której przyłożyłbym pistolet i nie zapytał o nic jak w filmach. Strzeliłbym Ci kolana i kazał wstać jak wtedy, gdy mnie tłukłeś z uśmiechem na ustach, bo byłem słabszy. Byłem dzieckiem, ♥♥♥♥♥. Tłukłbym Cię tak jak biłeś mnie i mamę. Obdarł ze skóry, skurwysnu. Byś poczuł strach i niechęć do ludzi, którą mam dzisiaj w sobie przez Ciebie. Byś zrozumiał, że córka studiuje prawo by zostać sędzią i zniszczyć takich ludzi jak Ty. Jeżeli można nazwać Cię człowiekiem. Uciekaliśmy przed Tobą do domu samotnej matki przez schroniska dla bezdomnych. Płakałeś, przepraszałeś i już jak miałem sześć lat wiedziałem, że ludzie kłamią. I się nie zmieniają. Chciałbym byś żył, ale czuł strach który mi zostało czuć. Strach przed ludźmi, by ktoś obiecał Tobie tyle razy ile Ty - nam. Zmianę, prezenty czy wizytę. Nigdy Cię nie było, i to kłamstwo. Bo wolałbym by Cię nigdy nie było. Całe zło, które w sobie mam - jest Tobą. Nienawidzę siebie za to. Nie chcę spotykać się z kimś “normalnym” bo boję się kogoś skrzywdzić tym jaki jestem zamknięty. I chciałbym Cię zamknąć na jeden dzień w moim życiu. Byś wiedział jak jest w piekle. 10 11 3. Zbliża się premiera. Po prostu obudziłem się płacząc. Wiem, że to powoli koniec i niby go pragnę, ale przyciąga mnie grawitacja. Odkładam to tak długo. Czas to zrobić, wydać - Listy Żurnalisty. Równy rok po tym jak wydałem jedną z swoich książek. Piszę to jeszcze na telefonie słysząc szum przejeżdżających samochodów za oknem. Miałem naprawdę dziwne i ciekawe życie. Trudne i wspaniałe. Spotkałem tyle pięknych i mądrych kobiet na swojej drodze, ale to zawsze wybierałem te złe. Zło jest sexi, chce się klepnąć w tyłek i chwycić je za gardło. Tyle, że nie za bardzo chodzić za rękę. Pisało do mnie dziesiątki celebrytek. Stacji radiowych czy telewizyjnych. Jedne chciały umówić na seks, ktoś na kawę, a Ci najlepsi po prostu pogadać. Wybrałem pierwsze lepsze. Dobro we mnie umarło, gdy ode mnie odeszła. Szukałem siebie w odbijającym się ekranie komputera, gdy pisałem. Znalazłem tylko więcej bólu, smutku i przygnębienia. Największą karą jest to, że nie potrafię zapomnieć. O niej. sobie z przeszłości i dać szansę. Na sukces jak Wojciech Mann. Komuś kto wczoraj był jeszcze nikim dla mnie znanym. Żałuję, że poznałem się tak szybko na sobie. Bo gdybym dalej potrafił kłamać, mógłbym żyć sam ze sobą. 12 13 4. Droga Przyjaciółko. Super jesteś, ale gdzieś gubisz się w tym egzystencjalnym świecie. Tak bardzo chcesz wierzyć w miłość, że wierzysz w wszystkie komplementy. Jesteś tak kurewsko dobra, masz przezroczyste serce. To nie serce, to kryształ. Życie nie jest proste, kartki mają pozaginane rogi. Drogi - zakręty, a Ty - mnie. Nie piszę tego, by dopierdolić jak zawsze. Piszę to, po to żebyś płakała, przyszła się przytulić i na następny dzień wzięła życie w swoje ręce. Przestała stać w miejscu. Bo masz więcej w sobie dobra, niż może Ci się wydawać. Masz więcej do oddania komuś, niż myślisz, że możesz dać. Tylko czas przestać myśleć - zacząć działać. Nie będę tutaj używał wyszukanych słów, trudnych rozwiązań i pięknych metafor. Chcę, byś brała z życia pełnymi garściami. Przestała udawać, że tutaj, gdzie jesteś, jest super. Pamiętaj, że w życiu chodzi o szczegóły, tak myślę. Zbliżanie się na niewielkie odległości i przyglądanie się tkaninie dnia codziennego. O niewiele więcej, może jeszcze - równy oddech, ufność wobec siebie samego, nawet naciąganą, wmówioną, byle na pr
Screenshot Showcase
i regret nothing
3 1
Favorite Guide
1,828 ratings
Recent Activity
14.6 hrs on record
last played on Oct 12
1 hrs on record
last played on Aug 31
1.2 hrs on record
last played on Aug 31
May 24 @ 9:14am 
This comment is awaiting analysis by our automated content check system. It will be temporarily hidden until we verify that it does not contain harmful content (e.g. links to websites that attempt to steal information).
Jan 14, 2025 @ 3:17pm 
818 dni za kratami :(
Niesluszna blokada!!
Trzymaj sie bracie
Nov 7, 2024 @ 8:20am 
pardon byku nie ma to tamto
Dec 14, 2023 @ 7:43am 
He visto muchas lagrimas
Nov 2, 2023 @ 8:57am 
What a day, huh?
Oct 31, 2023 @ 9:56am 
𝙃𝙖𝙥𝙥𝙮 𝙃𝙖𝙡𝙡𝙤𝙬𝙚𝙚𝙣 🎃