[BORG] Karbulot [TN]
Szalona Kapibara
Poland
Zapraszam na moją stronę kuratora Steam


Recenzuję przede wszystkim gry dla pojedynczego gracza oraz kooperacyjne.
RPG-i z widoku FPP i TPP z nastawieniem na otwarty świat i swobodę ruchu.
Zapraszam na moją stronę kuratora Steam


Recenzuję przede wszystkim gry dla pojedynczego gracza oraz kooperacyjne.
RPG-i z widoku FPP i TPP z nastawieniem na otwarty świat i swobodę ruchu.
Currently Offline
Read this carefully before you add me !!!
I don't accept invites from people with private profiles, very low level, few games on account
or few items in backpack. Smurfs accounts and with VAC bans are immediately rejected. Stop
also send me phising links, all dodgers will be reported to Valve. I ignore also all invites from
private acoounts or with bolstered data, because 95% of them are belong to scammers !!!!!


- Don't add me, if you only want to have me on your Friend List. I don't collect random people.
- Don't add me, if you only want to ask how did I get such an awesome backpack.
- Don't add me, only because you collect people with high Steam level.
- Don't add me, if you want to ask me the prices of items. I'm not a spreadsheet.
- Don't add me for random trades.Currently, I do not exchange my items.
- Don't send me invites to yours stupid, lame and noobish groups offering nothing.
- Don't ask me for rep in yours profile, I don't give +rep after each small trade.
- Don't ask me: "How are you?" and other random questions like that. I don't have time for small talk.
- Don't ask me: "How to make profit?". I'm not a trading guru, you know.
- Don't ask me for free items. If I ever give free items to someone, then this person is my friend.
- Don't invite me to play with you. I play whenever I want and I don't need encouraging.
- Don't disturb me when I play multiplayer games. I have no time for conversation.
- Sorry for my bad English. I'm not an American or a Brit.

If you will ignore anything mentioned above, don't be suprised
that I'll delete you from my friend list and block you without warning.

__________________________________________________________________
I am the originator of the text above. If you see the same in somebody, he illegal copied it from me.
Favorite Group
The BORG Collective
88
Members
0
In-Game
5
Online
2
In Chat
Przeczytaj dokładnie, zanim mnie dodasz do przyjaciół...
Nie akceptuję zaproszeń do przyjaciół od ludzi, którzy mają niski level na Steamie, kilka przedmiotów w plecaku czy dwie gry na koncie. Doświadczenie nauczyło mnie, że albo to są itemowe żebraki, albo pospolici zawracacze głowy. Ignoruję także zaproszenia od wszystkich, którzy mają prywatne profile lub nie uzupełnione. Zwykle służą bowiem do okradania ludzi. Odrzucam również smurfowe konta, a także te z banami zafundowanymi przez VAC. Nie próbujcie też wysyłać mi phising linków ani tym podobnego śmiecia. Takich cwaniaków, którzy szukają frajera aby go oskubać raportuję bezzwłocznie do Valve.

- Nie dodawaj mnie, aby mieć mnie na swojej liście. Nie kolekcjonuję przypadkowych ludzi.
- Nie dodawaj mnie, aby tylko zapytać skąd mam taki fajny plecak i ile na to wydałem.
- Nie dodawaj mnie dlatego, że kolekcjonujesz przyjaciół z wysokim poziomem Steam.
- Nie dodawaj mnie, aby zapytać o cenę jakiegoś przedmiotu. Nie jestem informatorem.
- Nie dodawaj mnie, żeby proponować mi swój handel. Aktualnie nie wymieniam się przedmiotami.
- Nie wysyłaj mi zaproszeń do jakiś idiotycznych grup z pięcioma członkami na krzyż.
- Nie proś mnie o +rep w profilu po każdej wymianie. To jest sztuczne nabijanie reputacji.
- Nie pytaj mnie: "Jak Ci leci", aby tylko pogadać. Ja nie mam czasu na rozmowy o pierdołach.
- Nie pytaj mnie jak zarobić na handlu. Nie jestem wykładowcą ekonomii TF-owej i CS-owej.
- Nie proś mnie o darmowe przedmioty. Jak mam coś do oddania, to sam decyduję dla kogo.
- Nie wysyłaj zaproszeń do gry, jak widzisz że gram w coś innego. Zapytaj najpierw.
- Nie przeszkadzaj mi, kiedy gram w gry multiplayer. Zwykle wtedy nie mam czasu na pogaduszki.
- Jeśli jednak już musisz mnie zaprosić do jakiejś gry, sprawdź najpierw czy posiadam ją na koncie.

Jeżeli nie będziesz respektować moich warunków, nie zdziw się
jak Cię usunę ze swoich znajomych bez uprzedniego ostrzeżenia.


__________________________________________________________________
Jestem autorem powyższego tekstu. Jeśli zauważyłeś go u kogoś, jest plagiatorem.
Favorite Group
Serwer Team Fortress 2 z modem War3
311
Members
9
In-Game
46
Online
19
In Chat
Artwork Showcase
The BORG Collective
11 14 1
Favorite Guide
Created by - [BORG] Karbulot [TN]
Niniejszy poradnik nie wygra za Was gry, albowiem Business Tour to przede wszystkim gra szczęścia. Jest to jednak kilka trików, które może chociaż trochę przechylić szalę na Waszą korzyść i pomogą Wam zrozumieć zasady mądrego zarządzania zasobami w grze i
Review Showcase
674 Hours played
Ble, ble, ble, tytułem wstępu.
O Enshrouded, grze która od dwóch lat jest ciągle w strefie wczesnego dostępu, wspominałem moim kolegom wielokrotnie. Niestety, jakoś zainteresowania nie było, zatem w końcu postanowiłem ograć ją samotnie. Tak się akurat złożyło, że za Enshrouded wziąłem się zaraz po wielogodzinnych zmaganiach w Conan Exile Enhanced, a że gry są bardzo podobne do siebie, będę mógł je do siebie porównać. Recenzji Conana jeszcze nie napisałem, zamierzam się wziąć za to wkrótce. Wróćmy jednak do Enshroudeda.

To nie gra, to sposób na życie.
Fabuła przenosi nas do bliżej nieokreślonego mistycznego świata. W skrócie budzimy się w jakiejś świątyni, w czymś w rodzaju kokonu. Nasze zadanie, to po prostu granie. Według Steama: "Przebudź się, przetrwaj mglistą zarazę i odbuduj utracone piękno królestwa. Wyrusz w świat, pokonuj bossów, zbuduj siedzibę i ukształtuj swoje przeznaczenie". I doprawdy, to mi w sumie wystarczy, albowiem w grze nie ma jakiejś większej fabuły. Celem nie jest tutaj poznawanie swojej historii, prowadzenie dialogów i zawiązywanie sojuszy. To nie RPG. Gra jest typowym survivaloym sandboxem, nastawionym na rozwój umiejętności, walce z bossami i przeciwnikami, zbieraniem zasobów, pozyskiwaniem pracowników i rozbudową swoich włości. Nic nas tu nie goni, gramy podążając własną ścieżką i robimy to, na co akurat mamy ochotę. Mamy oczywiście listę zadań głównych i pobocznych, które musimy wykonywać, aby pchać progres gry do przodu, niemniej nie musimy tego robić w jakiejś określonej kolejności.

Ale tu wszystko jest czadowe.
Graficznie gra jest bardzo ładna, kolorowa i pełna szczegółów. Taka trochę bajkowa, piracka i przygodowa. Niestety z wydajnością jest gorzej, choć nawet przy graniu w 40 FPS-ach nie odczuwa się jakiegoś większego dyskomfortu. No, ale mój komputerek jest już trochę leciwy. Muszę nadmienić, że gra jest mocno interaktywna, bowiem gdzie nie zanurzymy topora czy kilofa, to coś nam wpada do plecaka. Zwykle w tego typu grindowaniu w grach, możemy zbierać tylko określone rośliny, ścinać określone drzewa, czy wydobywać określone zasoby. Tutaj mamy tego multum i co najważniejsze, wszystko jest interaktywne. Nawet ciupanie kilofem w byle co na ziemi sprawia, że zdobywamy nawet głupi gruz, kamień, czy piasek. Mało tego, w osadach możemy rozwalać budynki, robić dziury w ścianach czy dachach, a nawet postawić swój ołtarz i całkowicie przejąć wioskę przebudowując ją po swojemu. I tutaj dochodzimy do najciekawszego aspektu, a mianowicie budowania.

Bob Budowniczy wymięka.
Grałem w wiele gier, w których się buduje. W Fallouty 4 i 76, Nightingale, Conan Exiles, Satisfactory, Dune: Awakening, No Man's Sky, itd. W żadnej z nich nie miałem jednak aż tak wielkich możliwości, jak w Enshrouded. Budowanie tutaj, to zupełnie inny poziom, coś czego innym grom po prostu brakuje. W każdej z nich jesteśmy bowiem skazani na różne ograniczenia, a głównym z nich jest rodzaj "klocków", z których stawiamy konstrukcje. Zazwyczaj jesteśmy ograniczeni do jednolitych klocków podłogi, jednego rodzaju ściany, ściany z oknem, ściany z drzwiami i kilku tam form dachów. Zawsze jednak mi brakuje budowania bardziej szczegółowego, gdzie sami narzucamy styl budowy, a nie korzystamy z wbudowanych presetów. Enshrouded ma kilka rzeczy, którym brakuje wszystkim grom, a mianowicie możliwość kształtowania własnego terenu, usuwanie niepotrzebnych części otoczenia, możliwość nakładania się części budynku, oraz swobodne obracanie przedmiotami w różnych kierunkach w przestrzeni o dowolny kąt. Taki wachlarz oferuje chyba tylko Minecraft. Zresztą wejdźcie sobie na YouTube i zobaczcie, jakie tam ludzie budują perełki. Gra posiada przepotężną bazę budowanych przedmiotów, przykładowo samych płotów jest chyba z 30 rodzajów, każdy z innych materiałów i zupełnie inaczej wyglądający. Tylko radzę wstrzymać się z budowaniem rozbudowanego obozu. Poczekajcie na późniejszą fazę gry, ciągle bowiem odkrywacie coraz więcej planów budowania, a Wasza baza budowanych przedmiotów się stale zwiększa.

Minus detection: Nie stwierdzono.
Gra nie ma większych minusów, ale ma kilka niestety bolączek. Pierwszą z nich jest Mgła, czyli okolica w której mamy słabą widoczność, możemy przebywać określoną ilość czasu, w której mamy więcej wrogów. Ot, taki skażony teren. I o ile sam zamysł takiej mgły jest OK, irytującym jest to, że jak do niej wpadniemy, często ciężko się wydostać. Ściany wokół takiego kanionu są strome, widoczność zerowa i wydostanie z niej zazwyczaj graniczy z cudem. A jeśli trafimy tam na punkt odrodzenia, mamy przerąbane, bo nawet śmierć czy wyjście z gry nas z tej mgły nie wydostanie. Na minus zapewne zasługuje słabo zorganizowana mapa, a właściwie jej czytelność. Oprócz osad i skupisk mgły nic tu nie widzimy. Ot jakieś esy-floresy. Słabo oznaczone ukształtowanie terenu, nie widać skupisk wody, drzew, pustyń, poruszamy się w sumie po omacku. No i brak możliwości opisywania własnych znaczników. Mało tych "wad", ale uwierzcie strasznie irytują.

Ble, ble, ble, tytułem zakończenia.
Gra jest we wczesnym dostępie, a prawdziwa premiera będzie na jesień. Zatem wiele może się jeszcze zmienić. Grę gorąco polecam, szczególnie że jej cena jest śmiesznie niska. 110 złotych za taki tytuł, to jak za darmo. Mamy 52 osiągnięć i to ciekawych, zmuszających do eksploracji, a nie jakiś wydumanych bzdur. Kart niestety nie ma, ale może wejdą w przyszłości, więc dostaniemy możliwość upstrzenia sobie konta Steam ulubioną grą. Enshrouded oferuje możliwość zakładania serwerów i zabawy do 16 osób, niestety nie dane mi było tego przetestować. Na czas pisania recenzji nie przetestowałem także wydajności, w przypadku tworzenia zaawansowanych budowli. Na budowanie przyjdzie czas, jak zbiorę jak najwięcej rodzajów struktur i przedmiotów, bo tutaj takie rzeczy odblokowujemy poprzez ich znajdowanie. No i to tyle, miłego grania.

--------------------------------------
Wyłączność na tą recenzję posiada:
Strona kuratora Graj z Karbulotem
Items Up For Trade
3,782
Items Owned
10,683
Trades Made
41,993
Market Transactions
-----------------------------------------------------------
This items are not for trade !!!
Screenshot Showcase
Guild Wars 2
4 5
Review Showcase
25 lat czekania...
25 lat. Ćwierć wieku przyszło mi czekać na grę o przygodach Indiana Jonesa, po tym jak ukończyłem The Infernal Machine. Była wprawdzie później Emperor's Tomb, ale jakoś mnie ominęła. Był to dla mnie okres grania w Counter-Strike'a i prowadzenia Przymierza The BORG Collective w rytmach spożywanego masowo alkoholu, więc na inne gierki czasu nie miałem. Zawsze jednak uważałem, że tematyka pana archeologa w kapeluszu, była w grach dziwnie omijana. A przecież to właśnie on, na długo przed Larą Croft uczynił z archeologii sport niemalże ekstremalny (cyt. CD Action). Saga Jonesa to jedna z moich kultowych franczyz (obok Star Wars, Star Trek, czy Aliens), i o ile w gry z tamtych światów zdążyłem się nagrać (może poza Star Trek), tak w przypadku Indy'ego, czuję posuchę i braki w zaopatrzeniu. Być może twórcy bali się robić konkurencję serii Tomb Raider, w końcu cycatą laseczką gra się milej niż facetem. Tak czy siak, czekanie się opłaciło, bo dostajemy w ręce naprawdę dobry produkt. No, ale Machine Games, które popełniło kilka Wolfensteinów, jakieś tam doświadczenia w robieniu gier ma. Chociaż przyznam szczerze, że czuję leciutki zawód, taki tyci tyci. Wiecie, The Infernal Machine było grą, w której trzeba było ostro główkować, podobnie jak w pierwszych Tomb Raiderach. Współczesne gry jednak przechodzą się same, zagadki maja za łatwe.

To gdzie zaprowadzi nas czerwona linia na mapie?
Akcja gry umiejscawia nas między Poszukiwaczami Zaginionej Arki, a Ostatnią Krucjatą (nie mylić z Świątynią Zagłady, ona była prequelem). Początek jest epicki i dużym ukłonem w stronę fanów, mamy bowiem okazję wykraść posążek bożka Hovitów w peruwiańskiej dżungli. Wprawdzie ta misja była też w Piekielnej Maszynie, ale zawsze miło przeżyć to jeszcze raz, na nowszym silniku. Historia jednak jest nowa, oczywiście jak zwykle nafaszerowana mistycyzmem, okultyzmem i tajemnymi mocami, zaś przeciwnikami są a jakże, starzy dobrzy "znajomi" z kraju nad Renem, (nie dam się wygwiazdkować przez algorytm Steama), chociaż tych z nad Tybru też się tutaj trochę kręci. Indiana Jones podobnie jak James Bond, nie może obejść się w swoich przygodach bez żadnej ładnej laski, zatem tutaj także mamy towarzyszkę w postaci niejakiej Giny Lombardi, włoskiej dziennikarki, która standardowo umila nam czas ciętymi przekomarzankami. Co najważniejsze, gramy w rozmaitych lokacjach, takich jak Peru w prologu, Marshall College, Watykan we Włoszech, Giza w Egipcie, Himalaje i Shanghai w Chinach, Sukhothai w Tajlandii i Irak. Zresztą to wizytówka Indiany, aby w każdej przygodzie zwiedzić pół świata i pokazać czerwoną linię na mapce lecącego samolotu, w rytmach muzyki Johna Williamsa. I tutaj dobra wiadomość, jak najbardziej mamy znane tematy Williamsa, chociaż większość czasu przygrywa nam muzyka znakomitego i znanego z wielu gier Gordy Haaba, będącego godnym następcą Wielkiego Mistrza Johna Williamsa. Czy muszę mówić, że to jedna z nielicznych gier, gdzie gram z włączoną muzyką? Zresztą nie jest ona jakaś nachalna.

Z rewolweru? Łopatą? A może packą na muchy?
Indiana Jones i Wielki Krąg to eksploracyjna gra akcji. Można ją porównać do Uncharted. Nie jest to ulubiony przeze mnie otwarty świat, chociaż możemy swobodnie kręcić się po wybranym terenie, a nawet wracać do niego w późniejszej fazie gry, aby zebrać zapomniane znajdźki. Tych tutaj jest sporo i jeśli chcemy wymaksować grę w osiągnięciach, musimy zebrać je wszystkie. No, ale nie tylko zbieraniem starych skorup i kartek papieru nasz Indy żyje. Do rozwiązania mamy multum zagadek, a do rozwalenia mnóstwo czerepów, ot standard. Co ciekawsze, walka rewolwerem nie jest polecana z powodu hałasu, ale od czego walające się wszędzie łopaty, młotki, szczotki, a nawet kule dla inwalidów, skrzypce czy paćki na muchy. Znalazłem nawet trzepaczkę do dywanów, którą zaraz wypróbowałem na pobliskim żołdaku. Nie pytajcie mnie, po co wrogim żołnierzom i najemnikom skrzypce czy kule, co oni samych inwalidów w wojsku mają? Zresztą obecność grabi czy gitary w piwnicy również budzi zastanowienie. No dobra, powiedzmy że to tajne spotkania umuzykalnionych ogrodników. Oczywiście gra nie wymusza na siłę skradania, możemy sobie "poszczelać", ale wierzcie mi, przechodzenie na rympał to proszenie się o kłopoty, w końcu skradanie to styl filmów o Indianie Jones. Ostatecznie z braku oręża można wyskoczyć z przeciwnikiem na solo na pięści, ale to tylko w jakichś kryzysowych sytuacjach. Klamotów do ogłuszania wala się mnóstwo, że czasem czujemy się jak w jakiejś Castoramie a nie katakumbach. Ale to dobrze, szczególnie że po 2-3 ciosach przedmiot się rozpada i trzeba brać w dłoń kolejny patyk.

Wady? Not sou macz.
Gra generalnie nie ma jakichś większych wad. Wszystko tu gra i buczy, nie ma się o co mocniej czepiać. Niestety ma jednak bolączki, i to są naprawdę duże bolączki. I wynikają one nie tyle z błędów gry, co zamierzenia twórców. Po pierwsze, dlaczego nie możemy wybrać angielskiego dźwięku z polskimi napisami? W każdej grze tak jest, niestety nie tutaj. I albo gramy w angielską wersję w 100% (menu, HUD, napisy i głosy aktorów), albo w pełną lokalizację. Irytujące, gdyż polski aktor podkładający głos Indy'ego jest beznadziejny, brakuje mu charakterystycznej chrypki Harrisona Forda. Marcusa Broody'ego zresztą też, Marcus to starszy pan, a głos mu podkłada jakiś młodzieniec. No dobrze, może nie młodzieniec, bo pan Bluszcz jest w moim wieku, ale jednak wolałbym cos bardziej w klimatach pana ś.p. Denholma Elliota. Znam przynajmniej trzech sąsiadów z klatki schodowej, którzy zrobiliby to lepiej. W oryginale głos Indy'ego podkłada Troy Baker i robi to bardzo dobrze. Strzelanie, to wyższy level wkuwru. Ja rozumiem, że gra nakierowuje nas na walkę wręcz i bronią "białą", ale problemy z amunicją i alarmowanie wrogów, to chyba wystarczający odstraszacz od używania rewolweru. Niestety okazuje się, że nie. bo strzał w głowę z odległości metra nie zabija na "hita" nawet na najniższym poziomie trudności. Przeładowanie zaś jest wolne i trzeba parę razy kliknąć, aż zatrybi. No i kto przeładowuje lewym klawiszem myszki? Co to? Virtua Cop? Przyczepię się jeszcze do samego dziennika, po którym nawigowanie jest mało intuicyjne i upiedrliwe, szczególnie kiedy często nawigujemy po różnych zadaniach, wyzwaniach i aktywnościach.

No to tatatata, tadada. Jedziemy.
Wiem co napiszecie. Kilka godzin i już recenzja. Tak wiem, biję się w piersi. Na usprawiedliwienie jednak dodam, że oglądałem wiele filmów z gameplayu i recenzji wczesnego dostępu, aby wyrobić sobie zdanie na temat gry. Poza tym zwykle swoje wypociny edytuję w trakcie przechodzenia, więc zapewne dużo się tu jeszcze zmieni. A pisać trzeba szybko, aby złapać zasięg, chociaż kto mnie tam chce czytać, nigdy chyba nie dobiłem do 150 lajków. Chyba zacznę pisac recenzje po angielsku. Z obowiązku dodam, że mamy karty kolekcjonerskie i osiągnięcia Steam, chociaż 45 to tak trochę mało. Szczególnie, że dość chętnie wpadają, po 10 godzinach gry już miałem prawie jedną czwartą. Są też one takie nijakie i łatwe. Walnij wroga gitarą, packą na muchy, jabłkiem, zjedz chlebek, zjedz rogalika, sfotografuj jakiegoś pajaca... Co to za wyzwania? Szkoda że nie ma profilu gry za punkty Steam, może dodadzą później, szczególnie że za karty nagrody są słabe, byle jakie trzy tła profilu i jakieś mało rajcujące emotki. Grę bardzo polecam wszystkim, szczególnie wyposzczonym fanom Indy'ego i Lary Croft. Ewentualnym hejterom przypominam - Indiana był przed Larą, a więc o plagiacie nie ma tu mowy. Już prędzej Tomb Raider zrzyna z Indy'ego. To na razie tyle, grę polecam i zapraszam do przygody. Zatem nie czekać, tylko brać rewolwer, bicz, czy tam... grabie w dłoń.

--------------------------------------
Wyłączność na tą recenzję posiada:
Strona kuratora Graj z Karbulotem
Items Up For Trade
3,782
Items Owned
10,683
Trades Made
41,993
Market Transactions
-----------------------------------------------------------
This items are not for trade !!!
Video Showcase
Team Fortress 2
5 3
Workshop Showcase
4,741 ratings
Status - Pending, Created by - SpiritPower
Screenshot Showcase
Wszystkie emblematy z wyzwań rywalizacyjnych zdobyte. Tygiel, Gambit i Straż Przednia.
4
Awards Showcase
3
3
1
1
1
1
1
76
65
36
36
32
25
24
23
468
Awards Received
115
Awards Given
Salien Stats
Level Reached
21
Bosses Fought
16

Experience Earned
17,240,616
Favorite Game
3,898
Hours played
71
Achievements
Favorite Game
Recent Activity
674 hrs on record
last played on Oct 10
3,898 hrs on record
last played on Oct 9
196 hrs on record
last played on Oct 9
Dec 31, 2025 @ 4:05pm 
HAPPY NEW YEAR!!!
Nov 16, 2025 @ 8:48am 
+REP zajebisty recenzent growy i zajebisty profil
Jan 1, 2025 @ 1:58am 
░█░█░█▀█░█▀█░█▀█░█░█░░█▀▄░█▀▀░█░█░█░░█░█░█▀▀░█▀█░█▀█░█░
░█▀█░█▀█░█▀▀░█▀▀░▀█▀░░█░█░█▀▀░█░█░█░░▀█▀░█▀▀░█▀█░█▀▄░▀░
░▀░▀░▀░▀░▀░░░▀░░░░▀░░░▀░▀░▀▀▀░░▀░▀░░░░▀░░▀▀▀░▀░▀░▀░▀░▀░
Dec 25, 2024 @ 8:54am 
🎄🎄🎄🎄🎄
* .  * .' * ★ *  '*   *
*  . '  +:..:+   '  '  *
.   *  ☆☆☆ *   .
  *  ' +:...+....:+  *
'    ' ☆☆☆☆☆   * '  
 * * ' +:...:+@+:...:+    '  *
* .  .☆☆☆☆☆☆☆ * ' * .
  .  +:..:+&+:...:+:...:+
 * . ☆☆☆☆☆☆☆☆☆ * '   *
' .  +:...:+♡+:...:+§+:..:+
. * ☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆  ' *
  .+:..:+♡+:..:+@+:..:+♡+:..:+
 .     . ▨   ' ' *     *
   . *      .   .  '
  ,·´ ¸,·´`)
 (¸,·´ (¸*.𝓜𝓮𝓻𝓻𝔂 𝓒𝓱𝓻𝓲𝓼𝓽𝓶𝓪𝓼
𝓪𝓷𝓭 𝓗𝓪𝓹𝓹𝔂 𝓝𝓮𝔀 𝓨𝓮𝓪𝓻
2025
Jul 2, 2024 @ 10:13am 
świetne recenzje :7days::7days::7days:
Apr 24, 2024 @ 2:23am 
Ok :mktomato: